Justyna – metamorfoza krok po kroku – część 4
2 kwietnia 2018
Justyna – metamorfoza z uśmiechem
7 maja 2018

Joanna – hashimoto? Da się!

Około miesiąca temu rozpocząłem współpracę z panią Joanną. Pani Joanna choruje na hashimoto od 2013r. Z tym, że wyjątkowo – hashimoto nie jest jej wytłumaczeniem na lenistwo i nadmiar ciała. Pracuje jako nauczycielka, samotnie wychowuje dziecko, a mimo wszystko skrupulatnie i aktywnie pracuje nad sobą.

Pani Joanna otrzymała ode mnie trening oraz program dietetyczny. Założenie było jedno – odchudzić i wysmuklić. Na zdjęciach widać gołym okiem jaki nastapił progres. Są to raptem 2 tygodnie naszej współpracy, którą poprzedzała dieta tłuszczowa i inny rodzaj treningu. Efektem tego był cellulit na udach i pupie oraz znacznie otłuszczona talia i brzuch.

Po tygodniu otrzymałem taką wiadomość:

Witam,

Panie Adrianie, muszę poinformować, że jestem zdumiona efektami diety..myślałam, że taka ilość jedzenia i produkty, których unikalam od dwóch lat uczynią ze mnie kuleczkę..A tu proszę… waze w stroju treningowym i butami! 52 kg???? szok! Po zaledwie tygodniu! Przyznam tylko, że czasami głód mnie dopada wieczorem..I kilka razy niestety..dojadlam waflem ryżowym. „
Po przejściu z diety tłuszczowej na dietę o większej ilości węglowodanów, głód jest typowym odczuciem, które szybko udało się zlikwidować 🙂
Na zdjęciach prezentuje się to następująco:
Myślę, że podpisywać nie trzeba 😉
Delikatne zmiany w diecie i jedziemy dalej. Z chorobą, ale bez wymówek!